Content marketing

Wydaje się, że XXI wiek da się zapamiętać w historii jako wiek wielkich zmian i coraz większego zwracania uwagi na aspekty zanieczyszczeń oraz konieczności przeciwdziałania negatywnym wpływom działalności człowieka na środowisko. Oczywiście – kwestie te nabierały na znaczeniu od dłuższego już czasu, można więc obserwować pewnego rodzaju ewolucję w podejściu do prowadzenia biznesu, wykorzystania zasobów oraz odpowiedzialności za przyszłość kolejnych pokoleń i planety.

Zrównoważony rozwój i gospodarka odpadami

O znaczeniu zagadnień, związanych ze świadomym wykorzystywaniem zasobów oraz ochroną środowiska może świadczyć chociażby ewolucja zasad zrównoważonego rozwoju – początkowo była to zasada 3R, a w chwili obecnej mówi się o zasadzie 6R. Czym jest to enigmatyczne 3R i/lub 6R? To skróty od angielskich słów, związanych z promocją zdrowego stylu życia, odpowiedzialnej konsumpcji dóbr oraz dojrzałego podejścia do kwestii generowanych w procesach produkcyjnych, usługowych oraz codziennym życiu – odpadów. Początkowo była to – jak już wspomniano – zasada 3R – czyli Reduce, Reuse, Recycle – i skupiała się na ograniczeniu nadmiernego generowania odpadów (reduce) poprzez ograniczenie nadmiernie opakowanych produktów. W języku polskim zasada 3R funkcjonuje jako 3U – unikania zbędnych rzeczy, powtórnego używania (reuse) tych elementów, które można wykorzystać ponownie i utylizacji w sposób świadomy, czyli odzyskiwania (recycle) jak największej ilości / liczby pierwotnych składowych.

Na przestrzeni kilku lat – wraz z obserwacją stanu środowiska, wpływem działalności antropogenicznej (zarówno tej dużej – przemysłowej, jak i indywidualnej) – zasada 3R ulegała ewolucji, dodawano kolejne „R” i w tej chwili doszliśmy do poziomu 6R, czyli – Rethink, Refuse, Reduce, Reuse, Recycle, Recover. Wiąże się to w dużej mierze z koniecznością przemyślenia i przeanalizowania, czy faktycznie potrzebujemy danej rzeczy, dążenia do równowagi w działaniach oraz – niejednokrotnie – przemyślenia na nowo strategii działania, uwzględniając (przede wszystkim wskaźniki finansowe – w wielu sytuacjach ekologiczne postępowanie ma wprost proporcjonalny związek z bezpośrednimi oszczędnościami).

Wiąże się to również z uwzględnianiem możliwości napraw urządzeń, a także odpowiedniego harmonogramu planowanych konserwacji, bez czekania na awarie. Czyli działania prewencyjne też wpisują się w podejście zrównoważone i ekologiczne.

Laboratoria w branży Life Science

Takie odpowiedzialne podejście jest niezwykle istotne również w działalności laboratoriów badawczych, wdrożeniowych, diagnostycznych, medycznych, wzorcujących, itd. Czyli we wszystkich laboratoriach branży Life Science, bo przecież działania branży Life Science opierają się w dużej mierze na eksperymentach, prowadzonych w przestrzeni laboratoryjnej.

Branża laboratoryjna nie kojarzy się z ekologią. W laboratoriach każdego dnia zużywane są duże ilości chemikaliów – odczynników, substratów, elementów pomocniczych, wykorzystuje się bardzo często jednorazowe materiały, których nie można wykorzystać ponownie do danego celu. Badania i analizy laboratoryjne niejednokrotnie (by nie powiedzieć, że prawie zawsze) wiążą się z generowaniem dużych ilości odpadów, szkodliwych oparów, które mogą mieć negatywny wpływ nie tylko na życie i zdrowie osób pracujących w laboratorium, ale także na środowisko.

Ale – jak można próbować wyczytać z powyższych rozważań rozwinięcia skrótu 6R – w nowoczesnych laboratoriach w branży Life Science musi być miejsce na działania, związane z ekologią i zrównoważonym wykorzystaniem zasobów. I taka przestrzeń – wbrew obiegowym opiniom – jest.

Wszystko zaczyna się od etapu projektowania eksperymentów i doświadczeń. To nie tylko zagadnienie, związane z odpowiednim zaplanowaniem prac, żeby nie dopuścić do marnowania odczynników, substratów, naczyń laboratoryjnych czy czasu (tak, czas w tym rozumieniu też traktowany jest, jak zasób). To także kwestia odpowiednich przygotowań do działań, związanych z przeglądem danych literaturowych – po co wymyślać przysłowiowe koło na nowo? To również możliwości (coraz większe) skorzystania z rozmaitych modeli, wykorzystujących zaawansowane technologie, modeli predykcyjnych, o zastosowaniu sztucznej inteligencji nie wspominając. Dzięki temu zaoszczędzić można nie tylko czas, pieniądze, ale również uniknąć niejednokrotnie frustracji, która jest czynnikiem demotywującym i prowadzić może do jeszcze większego marnowania zasobów. Często zdarza się, że bez odpowiedniego zaplecza, związanego z zaplanowaniem eksperymentów, może dochodzić do działania pod wpływem impulsu, idei (fakt, czasami się to sprawdza, ale – parafrazując Wergiliusza „szczęście sprzyja odważnym i przygotowanym”), a w konsekwencji nieudane i nic nie wnoszące eksperymenty lądują w przysłowiowym koszu na śmieci, stanowiąc tym samym odpad. Zaplanowanie doświadczeń ma jeszcze jeden, istotny aspekt. Umożliwia – oczywiście w odpowiednim przybliżeniu – na przewidywanie ilości zużywanych odczynników oraz materiałów pomocniczych i dodatkowych, a tym samym na możliwości odpowiedniego zaplanowania zakupów, łącznie z przeanalizowaniem możliwości skrócenia łańcuchów dostaw, w razie potrzeby dokonywania zamówień zbiorczych (warto też przemyśleć, czy nie jest możliwe porozumienie się w różnych grupach, pracowniach czy działach laboratoryjnych w odniesieniu do zamówień zbiorczych, co daje potencjał do ograniczenia kosztów dostaw), a w konsekwencji – zmniejszeniem śladu węglowego. Nie zawsze jest to możliwe, bo świat nie jest idealną konstrukcją, ale takie postępowanie przybliża eksperymentatorów do pro ekologicznego postępowania oraz przeciwdziałania nadmiernym zapasom.

W takim kontekście bardzo wyraźnie widoczne jest powiązanie z aspektami jakości – czy to w ramach systemów zarządzania zgodnie z wymaganiami norm ISO, dobrych praktyk laboratoryjnych, czy też w duchu szczupłego zarządzania lean management.

Recykling i upcykling

W przestrzeni laboratoryjnej często nie jest możliwe powtórne wykorzystanie naczyń laboratoryjnych. Dlatego też planowanie eksperymentów, o którym mowa w poprzednim akapicie – również prowadzi do ograniczania marnotrawstwa i nadmiernego zużywania np. plastikowych elementów. A skoro mowa o elementach zużywalnych – warto zadbać w przestrzeni laboratoryjnej o odpowiednią segregację powstających odpadków, bo nie wszystko, co jest odpadem w laboratorium stanowi odpad niebezpieczny. Równie istotne jest ograniczenie zbędnego drukowania dokumentacji, a także wykorzystanie jednostronnie zadrukowanych kartek (o ile nie stanowią informacji poufnych) do robienia podręcznych notatek czy też obliczeń. To są drobne elementy, ale przecież każdą podróż w kierunku autentycznego ekologicznego podejścia trzeba jakoś rozpocząć. W kilku laboratoriach zetknęłam się również ze swoistym upcyklingiem elementów laboratoryjnych i np. obudowy zużytych kolumn do chromatografii cieczowej służyły jako podpórki do kwiatów.

Niejednokrotnie nie jest możliwe, jak już wspomniano – powtórne wykorzystanie naczyń laboratoryjnych, ale wówczas warto rozważyć możliwości zastosowania naczyń wykonanych z materiałów biodegradowalnych. Pojawiły się na rynku np. probówki wirówkowe, które są wykonane z materiałów, bezpiecznych dla analiz, równocześnie będąc bardziej przyjaznymi dla środowiska. Zgodne z zasadami 6R jest również ponowne wykorzystanie różnego rodzaju statywów, stojaków, pudełek, które można ponownie napełnić, np. końcówkami do pipet czy fiolkami do podajników próbek. A to można zastosować z powodzeniem w laboratorium.

Niebagatelne znaczenie ma kwestia dbałości o wyposażenie laboratoryjne. Nie ma znaczenia, czy jest to małe urządzenie, czy duże – jeśli aparatura jest odpowiednio zadbana, będzie działała dłużej, a tym samym powstanie mniej odpadów. Istotne jest prewencyjne podejście, zgodnie z zasadą, że „lepiej
zapobiegać niż leczyć”. Regularna konserwacja może także zapobiec wysokiemu zużyciu energii elektrycznej, co jest ważne chociażby w przypadku lodówek czy zamrażarek.

 

Zasady zielonej chemii

W nowoczesnych laboratoriach ważne jest wykorzystanie technik zielonej chemii. Nie tylko przy projektowaniu nowych chemikaliów czy innych produktów, ale również w zakresie bezpośrednio wykorzystywanych w badaniach i analizach odczynników, czy też możliwości stosowania technik bezrozpuszczalnikowych lub też pozwalających w jak największym stopniu stosowanie toksycznych rozpuszczalników ograniczyć. Znów pojawia się powiązanie z ilością generowanych odpadów po eksperymentach, zatem odpowiednie „zielone” sposoby są jak najbardziej wpisujące się z zasady
zrównoważonego rozwoju. Warto w tym miejscu też wspomnieć, że pojawiły się również odpowiednie narzędzia, określane akronimem GAPI (Green Analytical Procedure Index), umożliwiające ocenę ekologicznego charakteru całej metodyki analitycznej, od pobrania próbki do końcowego oznaczenia. W zależności od charakteru prac oraz obszaru Life Science – istotna jest także dbałość o definiowanie i rozwijanie różnych obszarów zrównoważonego rozwoju, takich jak współpraca i innowacyjne podejście do tworzenia produktów bardziej przyjaznych środowisku, przekształcanie opinii klientów w pomysły oraz autentyczność w działaniu. Zasady 6R są związane z realnymi działaniami.

A ponieważ wszystko zaczyna się od ludzi i to człowiek jest najbardziej odpowiedzialny za środowisko, również zachowania poszczególnych pracowników branży Life Science powinny odzwierciedlać podejście proekologiczne. Praktyki podejmowane już w życiu prywatnym można łatwo zintegrować z codzienną pracą w laboratorium – przykładowo zamiast korzystania z butelek plastikowych można użyć tych wielokrotnego użytku (a po wodzie do picia naprawdę nie ma konieczności dokładnego mycia detergentami takiej butelki przed każdym jej napełnieniem), warto (również z uwagi na odpowiednio
zrównoważoną dietę) rozważyć rezygnację z gotowych dań na wynos (często pakowanych w nadmierne ilości plastiku) czy też korzystania z ekspresu do kawy na kapsułki (wiadomo, że kawa jest jednym z podstawowych płynów i bez niej wiele osób nie wyobraża sobie życia). Autentyczne podejście do problematyki 6R to również kwestie związane z (oczywiście, jeśli to możliwe) – wyborem roweru czy publicznych środków transportu zamiast samochodów lub też – jeśli nie jest możliwa i zasadna rezygnacja z transportu prywatnego – rozważenie wspólnych dojazdów do laboratorium. Drobnymi rzeczami, nie wymagającymi wielkiego nakładu sił jest także wyłączanie urządzeń, które nie muszą pozostawać w trybach czuwania, łącznie z wyłączaniem monitorów komputerowych. To drobne gesty, jednostkowo pozornie nic nie znaczące, ale przekładające się na większy, kompleksowy efekt.

Jeśli kogoś nie przekonuje kwestia dbałości o planetę, to być może przekonany zostanie oszczędnościami, co przy coraz wyższych kosztach energii – ma niebagatelne znaczenie. Nie chodzi tutaj oczywiście o greenwashing, czyli podejmowanie pozornych działań, ale o faktyczne i autentyczne postępowanie. O dbałość o środowisko – w codzienności.

W tym wszystkim nie można się wstydzić drobnych gestów czy też wychodzić z założenia, że jednostkowe postępowanie niczego nie zmieni. Drobne elementy wpisują się w społeczną odpowiedzialność, w ograniczanie śladu węglowego, ograniczanie śladu węglowego, oszczędności zasobów. Istotne jest to, że z tych drobnych czynności i pojedynczych zachowań można zbudować większą całość. I w konsekwencji dojść do wniosku, że również w laboratorium jest możliwe zachowanie wszystkich zasad 6R. Wymaga to oczywiście zaangażowania oraz dojrzałego podejścia, ale czyż nie można tego oczekiwać od branży Life Science?

dr inż. Monika Partyka
R&D Director, pasjonatka zarządzania jakością, optymalizacji, innowacji i kreatywności w laboratorium, od wielu lat wprowadzająca nowe rozwiązania metodyczne i metodologiczne. I2 Analytical Ltd Sp. z o.o. Oddział w Polsce (ul. Pionierów 39 41-711 Ruda Śląska).

back to top icon